Archiwum aktualności:

II Międzynarodowy Turniej Sztuk Walki Oyama Cup - Świnoujście 2009


swinoujscie-049W dniach 15-16 maja 2009r. zawodnicy i instruktorzy naszego klubu wzięli udział w wyjeździe do Świnoujścia. Celem wycieczki był start w II Międzynarodowym Turnieju Sztuk Walki OYAMA CUP.

 

Nasz klub reprezentowało 16 zawodników: Julia Knitter, Kamil Bochenek, Łukasz Chmielewski, Szymon  Łytkowski, Oskar Krauze, Robert Tyszkiewicz, Mieszko Celiński, Arkadiusz Karbowski, Bruno Taube, Łukasz Gulewicz, Wiktor Konik, Jakub Potocki, Radosław Łokuciejewski, Łukasz Zalewski, Maksymilian Kortas i Michał Truszkowski oraz Bartosz Engel jako sędzia i Marek Wilusz – sekundant. Wyjazd autokarem i nocleg w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Świnoujściu zorganizowaliśmy wspólnie z klubami z Gdańska, Pałacu Młodzieży w Gdańsku  i Pruszcza Gdańskiego.

Zawody zostały rozegrane w konkurencjach kata, grappling i kumite. Największa ilość osób z naszego klubu wystartowała w grapplingu – na uwagę zasługuje postawa Łukasza Chmielewskiego, który dopiero po 2 dogrywkach przegrał z reprezentantem Niemiec, Bruno Taube otarł się o podium – zajął 4 miejsce, Robert Tyszkiewicz po porażce w półfinale ze zwycięzcą kategorii zajął 3 miejsce, Jakub Potocki i Michał Truszkowski przegrali dopiero w finale, zdobywając srebrne medale, Julia Knitter po zaciętych walkach wygrała i stanęła na najwyższym podium. Również pozostali zawodnicy, startujący w grapplingu  walczyli bardzo dzielnie i mogą być dumni ze swojej postawy.

Kolejna konkurencja – kata przyniosła nam srebrny medal Oskara Krauze. Ten medal jest szczególnie cenny gdyż został zdobyty w konkurencji, która wymaga dobrego przygotowania technicznego i opanowania.

I na koniec kumite – tutaj startowało 3 naszych zawodników. Dla Bruno i Łukasza był to pierwszy start, dlatego mimo porażki w pierwszej walce należą im się słowa uznania za odwagę i podjęcie wyzwania. Dla Michała Truszkowskiego był to kolejny start. Doświadczenie zaczyna procentować. Michał w bardzo dobrym stylu wygrał walkę półfinałową a w finale uznał wyższość przeciwnika dopiero w dogrywce, pierwsze 2 minuty walki sędziowie ocenili jako remisowe. Nie bez znaczenia dla wyniku starcia była również duża różnica wagi na korzyć przeciwnika Michała. W ten sposób do srebrnego medalu w grapplingu doszedł medal w tym samym kolorze w kumite.

Gratulujemy wszystkim zawodnikom. Sam start w zawodach jest dla nich sukcesem, a porażka czy też zwycięstwo jest kolejnym etapem na drodze rozwoju i powinna mobilizować do dalszej pracy nad sobą. Rodzicom dziękujemy za trzymanie kciuków i  wspieranie naszych wysiłków. OSU!

Najwyższym celem karate nie jest zwycięstwo, lecz ciągłe doskonalenie swojego charakteru.